-Przyniosłam ziele od Lesti,które sprawi,że nie będzie musiała używać tylu olejków,żeby mogła wyjść na powierzchnię.-Powiedziałam i dałam zioło Fishi. Kiedy je zjadła,zdałam sobie z czegoś sprawę. Wybiegłam z jaskini. Miałam już swoje lata. Czułam...jakby to już był mój czas. Ale przede wszystkim czułam,że muszę zobaczyć się z Noris. Zobaczyć się z mamą. Kiedy weszłam do jaskini,zastałam ją martwą. Nad nią płakała Lesti.
-Co się stało?-Zapytałam przerażona.
-Luna miała...rację...ożywione ciało nie przetrwa długo. Mama zaczęła się rozkładać...jej serce...tylko na tyle wystarczyło. Przynajmniej taką śmierć przewidział dla niej los...
-Gdzie jest tata?
-Nie wiem. Jeszcze o tym nie wie...-Wtedy do jaskini wpadł ojciec. O wilku mowa.
-Co tu się stało?! Czy to wy?!
-Oszalałeś? Ojcze,myślisz,że zrobiłybyśmy coś takiego mamie?!
<Co dalej Death?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz