Bawiłam się z młodym bardzo dobrze. Urządzałyśmy różne konkurencje,np. w robieniu wianków,czy malowaniu. Ona wygrała w malowaniu,a ja w wiankach. Grałyśmy w gry itp. itd. Kiedy nadeszła noc,położyłam ją do łóżka,po czym sama się położyłam. Rano zrobiłam małej jedzenie i odprowadziłam ją do jej mamy. Mik też właśnie przyszedł.
-I jak się bawiliście?-Zapytała nas jak i szczeniaki. Oboje wykrzyknęli:
-BYŁO SUPER!-Podskakując. Odeszli opowiadając sobie i swojemu rodzeństwu wrażenia z pobytu u nas. My odpowiedzieliśmy tylko:
-Bardzo mi się podobało.
-Wspaniałe dzieciaki.-Zaśmialiśmy się.
-Jeśli będziecie chcieli to powtórzyć,przyjdźcie.-Uśmiechnęła się życzliwie wilczyca.
-Dziękujemy.-Powiedzieliśmy i odeszliśmy. Opowiedziałam Mikowi co robiłyśmy,a on opowiedział co oni robili. Później Mik zagaił:
-Tak z innej beczki.....
<Co powiedziałeś Mik?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz