- Nie rzartuj ze mnie Rin - powpchnełam go przyjacielsko .
- Ale ja nie żartuje zakochałem się - powiedział to było słodkie już chciałam powiedzieć ja też się zakochałam ale przypomniało mi się ,że jestem córką diabła szatana ...
- Elza wszystko ok ? - spytał ja ze łzami w oczach uciekłam nie wiem co on sobie o mnie pomyśli byłam diablicą takie nie potrafią kochać uciekłam porostu uciekłam stanęłam na skarpie płakałam postanowiłam skoczyć już chciałam to wykonać kiedy Rin przybiegł i krzykną :
- Elza czemu to robisz ? - zapytał - Skrzywdziłem cię?
- Nie ale ...
- Ale co- podszedł do mnie łagodnie .
- Nie podchodzi do mnie bo skocze .
- Dobrze - odsunoł się - Ale wytłumacz mi dlaczego to robisz ? - powiedział
- N-nie mogę ci powiedzieć Rin
- Powiedz ? Jestem przytyki ... Czy co ?
- N-nie jesteś piękny ale ...
- Ale co ? - powiedział .
- Ty zabiasz demony ...
- I co ... to chyba dobrze prawda ? nasze dzieci były by bezpieczne ...
- NIE NIE BYŁY BY PEZPIECZNE PONIEWAŻ JESTEM CÓRKĄ DIABŁA !!!! - wykrzyknęłam to szybko żeby mieć z głowy.
- Ale jak to bogiem ciemności diabłem jest Greve -powiedział
- No właśnie to mój ojciec....
- Ale twój brat je zabija - powiedział
- Tak bo może jest ich panem .... Ja moja siostra Mixed i inni są demonami i diabłami . -upadłam na kolana opuściłam głowę i czekałam na cios mieczem między uszy od Rin'a :
<Rin codalej ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz