sobota, 28 czerwca 2014

Od Crater CD Cendy 215

Z wrażenia nie mogłam zasnąć,więc wymknęłam się z jaskini i pobiegłam do mrocznego lasu. Ciekawe dlaczego jest taka straszna...przecież w dzień nic się tam nie dzieje. Kiedy przeszłam już spory kawałem lasu,usłyszałam śmiech szczeniaka. Ale przecież wszyscy spali. Po tym odgłosie,słyszeć można było wycie wilka. Ucieszyłam się trochę,że ktoś w razie czego mnie usłyszy. Szłam dalej...wtedy zobaczyłam światełka. Okazało się,że to Neon.
-Co tu robisz?-Zapytałam.
-Wymknęłaś się z jaskini. Pomyślałem,że tu przyszłaś i martwiłem się. W końcu jestem twoim...
-MŁODSZYM bratem-Przerwałam mu.
-Co nie znaczy,że cię nie obronię w razie czego.
-Dzięki Neon,to słodkie ale umiem walczyć...
-Nie mów do mnie,że to co robię jest słodkie. Gdyby ktoś to usłyszał,śmiali by się ze mnie do końca życia.-Chłopcy...
-Z innej beczki...wiesz jak stąd wyjść?
-Nie mam zielonego pojęcia.-Powiedział z wielkim uśmiechem.
-Dobra......Hemia...słyszę twoje hihranie i widzę jak emanujesz...zielenią.-Ona tylko wypadła z za krzaków śmiejąc się jak hiena.-Z czego się śmiejesz?
-T-to....sł-odkie! Hahahahhahahahhahahhahahahhahh!-Wydusiła. Neon zrobił naburmuszoną minę.
<Co dalej Hemia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz