sobota, 21 czerwca 2014

Od Daimont Do Riddicka 193

- A ok to ja was zostawię - powiedziałam smutna i odeszłam poszłam zza Stado i wkroczyłam do Watahy Opętanych Dusz było nawet fajnie i postanowiłam przez jakiś czas zostać właśnie w Watasze w pobliskiej jaskini nie było w niej łańcuchów wręcz było pełno kwiatów i zwierząt nie chciałam ich zjeść ponieważ nie wiedziałam z kim potem będę miała do czynienia ... Rozmyślałam teraz o Rid'dzie  było mi smutno ,że nie mogę z nim być a czemu ponieważ on woli L było mi przykro w moim sercu poczułam coś jakby one pękło ... było to smutne dla mnie ... ZASNEŁAM śniło mi się ,że Rid i L byli razem a ja się zestarzałam sama było mi przykro przyszedł mój czas  mojej śmierci nagle obudził mnie głos :
- Hej maleństwo kim jesteś wstawaj - powiedział delikatny głos wilczycy . Otworzyłam oczy i zobaczyłam wilczycę z papugą na ramieniu przebraną zza piratkę było to śmieszne zachichotałam .- Jak  masz na imię arr ja jestem Lesti a ty ?
- Ja jestem Dai- nie dał mi dokończyć Offanse . -Co ty tu robisz - spytałam przywódcę .
- Raczej co ty tu robisz  ?! - zapytał wkurzony .
- Ja na spacer se poszłam - powiedziałam oburzona założyłam łapę na łapę i jak to mówią ludzie fochnełam się .
- Cześć Offanse - powiedziała Lesti
- Pa - powiedział
- Co ty taki naburmuszony jesteś - spytała uśmiechając się do Offanse Lesti .
- Nie twoja sprawa ciociu - powiedział
- To twoje jest ? - zapytała
- Nie jest to moich znajomych - powiedział z wyrzutem
- Czemu nie jesteś w watasze ? - zapytała Lesti . Offanse zamurowywało i otrząsnął łbem i odpyskną.
- A co cię k* obchodzi - i pobiegł trzymając mnie w pysku po chwili na moją łapę spadła łza spojrzałam do góry Offanse płakał .
- Offanse ? - zapytałam
- Czego -powiedział ocierając łapą łzę która prawie spadła na mój łepek .
- No czego płaczesz ? - zatrzymał się rzucił mną o ziemię była chwila ciszy potem wszystko mi opowiedział chyba pierwszy raz otworzył się tak przed jakim kolwiek żyjącym stworzeniem czułam się wyróżniona . Ponieważ tylko mi to opowiedział .
- Elo - powiedziała siostra Offanse  czyli Queen of soul inaczej mówiąc Soul ...
- Elo - powiedział Offanse ocierając łapą ostatnią łzę.
- Czego ryczysz ? - zapytała
- NIE RYCZE !!!! - krzykną
- Ok już ok - powiedziała - Wiesz ,że Rid i L się świetnie dogadują namówiłam ją by się z nim zaprzyjaźniła by został tu i był taki jak hmmm może nawet X - powiedziała
- Wiesz Offanse ja lecę t se tu gadaj z ciocią a ja pobiegnę do Stada hej - pobiegłam gdy dobiegłam zobaczyła wylegującego się Rid'a był on piękny w słońcu i bez niego podbiegłam do niego mówiąc :
- RID MUSZĘ CI COŚ PO... - zobaczyłam ,że jest z L ...
- Co chciałaś mi powiedzieć ? - zapytał z uśmiechem
- Nie już nic - powiedziałam ze łzą w oku i pobiegłam do mojej jaskini tam zaczęłam płakać i myśleć co Rid mógł sobie o mnie pomyśleć położyłam się zapłakana i zasnęłam .
< Co sobie pomyślałeś o mnie Rid ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz