sobota, 28 czerwca 2014

Od Rida CD Daimont 214

-Dziękuję...-Szepnąłem. Kochałem ją.-W takim razie...ja...zamienię się w wilka...bo...nie..to b-bez sensu...
-Co? CO?-Dopytywała się.
-K-k-koooocham cię.-Położyłem smoczy łeb przed nią i zamieniłem się w wilka,by móc z nią normalnie porozmawiać. Buteleczkę zawiesiłem sobie na szyi.

Zamknąłem oczy czekając na smutną rzeczywistość.
<Co dalej Daimont?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz