sobota, 28 czerwca 2014

Od Hemi Do Cratez 217

- Ej nie chciałam cię urazić .- powiedziałam podchodząc
- Weź się odczep - powiedział odpychając mnie i uciekając w głąp lasu .
- I coś zrobiła - krzyknęła Cratez .
- Ale ja nie chciałam - powiedziałam siadając na ziemi i zaczynając płakać ... Wiem ,że nigdy mnie nie pokocha ....

Od Daimont Do Rid'a 216

- Już po wszystkim jesteś jeszcze piękniejszy znaczy cały czas byłeś piękny oj co ja wygaduje ... - Rid pocałował mnie zarumieniłam się .
- Już nic nie mów - powiedział i złapał mnie za łapę . Zarumieniłam się gdy odprowadził mnie do domu pocałował mnie i poszedł on jest taki cudowny ....

Od Crater CD Cendy 215

Z wrażenia nie mogłam zasnąć,więc wymknęłam się z jaskini i pobiegłam do mrocznego lasu. Ciekawe dlaczego jest taka straszna...przecież w dzień nic się tam nie dzieje. Kiedy przeszłam już spory kawałem lasu,usłyszałam śmiech szczeniaka. Ale przecież wszyscy spali. Po tym odgłosie,słyszeć można było wycie wilka. Ucieszyłam się trochę,że ktoś w razie czego mnie usłyszy. Szłam dalej...wtedy zobaczyłam światełka. Okazało się,że to Neon.
-Co tu robisz?-Zapytałam.
-Wymknęłaś się z jaskini. Pomyślałem,że tu przyszłaś i martwiłem się. W końcu jestem twoim...
-MŁODSZYM bratem-Przerwałam mu.
-Co nie znaczy,że cię nie obronię w razie czego.
-Dzięki Neon,to słodkie ale umiem walczyć...
-Nie mów do mnie,że to co robię jest słodkie. Gdyby ktoś to usłyszał,śmiali by się ze mnie do końca życia.-Chłopcy...
-Z innej beczki...wiesz jak stąd wyjść?
-Nie mam zielonego pojęcia.-Powiedział z wielkim uśmiechem.
-Dobra......Hemia...słyszę twoje hihranie i widzę jak emanujesz...zielenią.-Ona tylko wypadła z za krzaków śmiejąc się jak hiena.-Z czego się śmiejesz?
-T-to....sł-odkie! Hahahahhahahahhahahhahahahhahh!-Wydusiła. Neon zrobił naburmuszoną minę.
<Co dalej Hemia?>

Od Rida CD Daimont 214

-Dziękuję...-Szepnąłem. Kochałem ją.-W takim razie...ja...zamienię się w wilka...bo...nie..to b-bez sensu...
-Co? CO?-Dopytywała się.
-K-k-koooocham cię.-Położyłem smoczy łeb przed nią i zamieniłem się w wilka,by móc z nią normalnie porozmawiać. Buteleczkę zawiesiłem sobie na szyi.

Zamknąłem oczy czekając na smutną rzeczywistość.
<Co dalej Daimont?>

Od Nashi CD White 213

Pobiegł gdzieś przed siebie. Zrobiłam swoją codzienną naburmuszoną minę i powiedziałam:
-Nie,to nie.-Po czym odeszłam. W sercu jednak czułam wielkie rozczarowanie. Wtedy jakby się ocknęłam...przecież to Brow mi się bardziej podobał...ktoś rzucił na mnie urok miłosny,czy co? Pobiegłam do swojej jaskini:
-Już się stąd nie ruszam. Cały dzień.-Powiedziałam do siebie i zasnęłam...

Od White Do Browna i Nashi 212

- To twoje rodzeństwo ?
- Tak ...
- Fajnie - uśmiechnąłem się - Chcesz się przejść oprowadzę cię
- Wiesz poczekaj spytam się  -pobiegła do brata on kiwną głową ,że tak kiedy podbiegła powiedziała .- Zgadza się ! - więc wrzuciłem ją na plecy i pobiegłem ona była szczęśliwa i ja byłem szczęśliwy .
- Fajnie się z tobą bawię - powiedziała przytulając się do mojej szyi .
- Wiesz ja z tobą też jesteśmy na ostatnim przystanku - pokazałem jej Miłosną Polanę ona zeszła ze mnie i otworzyła pyszczek .
- Wiesz dla pewności jestem hieną - powiedziałem
- Fajnie . - popatrzała na mnie podeszła do mnie i wzięła mój pysk chciała mnie pocałować kiedy odskoczyłem bo przypomniała mi się ,że ja nie mogę jej dać uczuciem ponieważ jak ona mnie pocałuje umrze .
- Coś się stało ? - zapytała a najgorsze było to ,że nie mogłem jej powiedzieć najpierw mój brat musiał by się dowiedzieć i powiedzieć jej to to było skomplikowane .
- Ej nie podobam ci się czyli nie mogę być z kimś ...
- Nie jesteś piękna ... ale nie mogę - i uciekłem
< Co dalej Nashi ?  >

Od Brow'na Do Nashi 211

- O miło mi cię poznać ! -powiedziałem do kotki - A zapomniałem ci przedstawić to mój brat White
- Hej ! - powiedziała chyba zainteresowana .
- Elo ...
- To ja was zostawię hej .
<Odp. White >