-Death.-Powiedziałam wchodząc do jego jaskini.
-Co?
-Ta wojna nie chce podzielić watahy.
-Jak to? Przecież...
-Wszystkich nas wprowadziła w błąd. Każdy myślał jak ty. Okazał się,że to kompletnie nas nie dotyczy.-Dziadek jak widać ucieszył się bardzo. Wybiegł z jaskini uradowany. Ja też byłam szczęśliwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz