-Wiesz...nie należę do waszej "sfory",tylko do tej watahy i nie znam za bardzo was,odmieńców,ale moim zdaniem bardzo dobrze,że mu to powiedziałaś.-Wtedy przyszła jakieś kociątko.
-Cz-cześć Soul.-Powiedziała.
-C-co? Przecież wiem,że jestem L!-Zawołała lekko oburzona (jeśli można to tak nazwać patrząc na jej uśmiechniętą minę)-Miał miał.
-Cz-czyli...ty nie jesteś Soul?
-Nieee.....co ci jest? Masz zaburzenie pamięci miał?
-Czyli to nie prawda...poczekaj,muszę wszystko wyjaśnić Ridowi! Na razie!
-Powodzenia!-Krzyknęłam za nią.-Urocze...może przyłączę się do waszego "stadka"-Zwróciłam się do El i uśmiechnęłam się.
-Chodź,zaprowadzę cię do przywódcy...
-Dziękuję.
-Spoko...
<Ciekawe co się dzieje u was,Daimont,Rid?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz