środa, 25 czerwca 2014

Od Rida CD Daimont 208

-Daimont...-Szepnąłem. Cisza...-Ja...mi podoba się twoja nowa postać. Wyglądasz bardzo ładnie...jeśli cię to pocieszy...to powiem ci...ja...tak na prawdę też nie jestem kotem...ja...jestem...smokiem...zostałem zaklęty,dzień po urodzeniu. Udało mi się jakoś zmienić postać w kota,bo zawsze budziłem...postrach...każdy uciekał i byłem samotny. Ja...nienawidzę swojego prawdziwego ciała...to znaczy...lubię smoki...ale...byłem sam jak byłem smokiem i to tylko z powodu mojego...wyglądu.-Położyłem czoło na ścianie jaskini. J-jeśli chcesz,spróbuję przywrócić ci twoją dawną postać...jeśli zostało mi jeszcze choć trochę mocy...zużyję ją dla ciebie...-Uśmiechnąłem się. Daimont wyszła.
-A-ale wtedy...skoro tak to ująłeś,to zamienisz się w smoka jak ci się skończy moc magiczna?
-To nieistotne...skoro jesteś nieszczęśliwym...wilkiem,to pragnę,byś była szczęśliwym...kotem.-Nie zdążyła się odezwać,a już była kotem. Poczułem łuski pod sierścią,która powoli wypadała.-M-muszę iść.-Powiedziałem i pobiegłem do dolinki. To idealne miejsce,na zostanie samemu...na...na zawsze.
<Co dalej Daimont?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz