-P-przepraszam cię,że rozmawiałem z nią tak długo.-Powiedziałem szczerze. Filee szepnęła mi coś na ucho i poszła.
-Nie,nie. Jest spoko.-Machnęła łapą. Widziałem smutek w jej oczach.
-Co się stało?
-A co miało by się stać? Nic. Jest dobrze.
-Jak nie chcesz,to nie mów. Nie zmuszam.
-Bardzo się lubicie z Filee. Prawda?
-Lubię ją,ale to nic więcej.-Wtedy mały Green wepchnął Tinę na mnie. Wywróciliśmy się.
-W-w-w-wybacz!-Krzyknęła cała czerwona i zeskoczyła wręcz ze mnie. Podniosłem się i zaśmiałem.
-Nic nie szkodzi. J-jaa...wiesz....to znaczy....ch-chciałem....właściwie to przyszedłem tu po to....-Nie umiałem zebrać słów.-eh...czy zechciałabyś pójść ze mną na paradę cieni?
-J-jako para?
-Możemy jako przyjaciele...-Bardzo lubiłem Tinę. Była ładna,miła i skromna. Tylko ta przyjaźń...może to...miłość?
<Zgadzasz się Tina? Wolisz pójść jako para,czy przyjaciele?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz