-Lotos t-to nie tak jak myślisz...
-A jak ma być? Widzę,że poznałeś moje siostry. Tylko nie daj się w kręcić w paplaninę Sindy-Zaśmiałam się.-Idziemy się przejść?-Zapytałam. On lekko zdziwiony kiwnął głową i poszliśmy.-Cieszę się,że zaprzyjaźniłeś się z nimi.-Uśmiechnęłam się. Czułam do niego coś więcej niż przyjaźń,ale nie miałam nic do tego,że przyjaźni się z innymi dziewczynami. W końcu to jego wybór. Nie mogę go kontrolować. Cieszę się wręcz,że lubi moje siostry. Kiedy tak rozmyślałam,zobaczyłam "jezioro lilii". O tej porze roku było pełno tych kwiatów. Kochałam je,więc bez zastanowienia z uśmiechem na pysku wskoczyłam do wody,do kwiatów. Powąchałam jeden z nich. Uwielbiałam ten zapach. Mik nadal stał na brzegu przypatrując mi się. Zaśmiałam się lekko zawstydzona.
-P-przepraszam-Powiedziałam zaczerwieniona.-Kocham te kwiaty.-On ku mojemu zdziwieniu...
<Co zrobiłeś Mik?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz