czwartek, 15 maja 2014

Od Noris Do Deth 3


Następnego dnia,usłyszałam odgłosy walki. Szybko tam pobiegłam. Ku moim oczom ukazała się walka: Death kontra jakiś wilk. Szybko położyłam się,żeby mnie nie widzieli. Widziałam,że wilk ma przewagę. Zaczęły dochodzić kolejne wilki i atakować Death. Kiedy on upadł stanęłam i krzyknęłam:
-Stop!-Wilki spojrzały się na mnie. Death patrzył się na mnie jakby mówił:
-"Nie rób tego! Nie wiesz z kim masz do czynienia."-Ale nie posłuchałam.
-Nie wstyd wam,że napadacie na jednego wilka w 6? Co on wam takiego zrobił? -Był tu.
-To jego teren! -Mam to gdzieś. A teraz i ty skończysz jak on!-Zaczęli iść w moją stronę.
-DOŚĆ!!!-Krzyknęłam.-Nic mu nie zrobicie. Nie na mojej warcie.-Zaczęłam się przemieniać. Wyrosły mi skrzydła i...czułki. Zmalałam co nieco. Wilki zaczęły się śmiać.
-Teraz wyglądasz jeszcze słabiej! Hahahahhahahahaha
-Nie ocenia się po pozorach.
-Hahahahah ha ha hhhhhaaaa- Przestał się śmiać i upadł.
-Coś ty mu zrobiła?! Jak...-Powiedział jeden z jego kolegów.
-Życie jest kruche-Uśmiechnęłam się i upadły następne wilki. Żywi pozostaliśmy tam tylko my.
-Ale..jak?-Zapytał Death.
-Jedna z moich mocy.
-To rzadka moc.Jaa...Dziękuję.-powiedział. Uśmiechnęłam się i przemieniłam z powrotem w siebie
. -Proszę.-powiedziałam idąc w stronę jeziora wodospadów. On został sam oswajając się z tym co się właśnie stało. Jak walczył z tamtym wilkiem:



 

Jak władam życiem i śmiercią :






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz