środa, 21 maja 2014

Od Zan CD Mixed 74

-N-nic. Po prostu się zdziwiłam.-Zaśmiałam się.-Miło mi poznać. Przepraszam was,ale muszę już iść.
-Jasne,spoko.-Powiedziała Mixed-Do zobaczenia później.
-Mhm. Pa-Powiedziałam i pobiegłam. Czułam to...Nadchodziło...
Zamknęłam się w swojej ciemnej jaskini. Spojrzałam na odbicie stworzone przez kryształy.
-ZOSTAW MNIE!-Krzyknęłam. Wtedy nastąpiła przemiana. Poczułam straszliwy ból w brzuchu i głowie.

Wszystko widziałam jak przez mgłę i nie panowałam nad swym ciałem. Zaczęłam próby wydostania się z jaskini,które po dłuższym czasie się powiodły.
-Cholera! Myślałam,że to na dłużej wystarczy. Ten wilk jest coraz silniejszy...-Pomyślałam. Zaczęłam biec w stronę lasu. Goniłam wszystkie zwierzęta i próbowałam je pożreć. To pierwszy raz,kiedy wiem co się dzieje z moim ciałem. Może uda mi się nad tym zapanować. Wtedy drogę zagrodziła mi biała wilczyca.
Moje zdziczałe ciało zaczęło warczeć,skakać i próbować podgryzać wilka. Ona jednak powiedziała.
-ODEJDŹ! PRZEPADNIJ!-Wtedy poczułam ulgę. Upadłam. Czułam jak moje ciało przybiera swoją dawną postać. Jakby zła dusza odchodziła ode mnie. Kiedy odeszła,zaczęłam łapczywie chwytać powietrze jakbym była duszona przez dłuższą chwilę. Zawsze po odmianie tak miałam. Kiedy wstałam,ona nadal stała nieruchomo. Nie wiedziałam co powiedzieć.
-Dz-dziękuję-W końcu z siebie wydusiłam. Zignorowała to i zapytała.
-Od kiedy ci się to zdarza?
-Od...od zawsze.-Sięgnęłam pamięcią aż do dnia  moich narodzin. Wtedy tylko czułam się dziwnie wieczorami. Jak byłam starsza zauważyłam to,że się przemieniam.
-Nauczę cię nad tym panować. Jesteś zagrożeniem dla wilków.
-Dziękuję ci. Jestem Zan,a ty?
-Jestem...Kain.
-Miło mi.-Powiedziałam. Ona jednak minęła mnie i zaczęła iść przed siebie.
-Z-zaczekaj.
-Zaprowadzisz mnie do swojego przywódcy?
-Czyli dołączysz do naszej watahy? Tylko...proszę...nie mów nikomu o mojej "chorobie".
-Nie powiem.
-Ok. Chodź,zaprowadzę cię do niego.
<Co dalej Kain?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz