czwartek, 15 maja 2014

Od Ro Do Nialla 33

Nie mogłam się ruszyć. Nie ze strachu ani z wrażenia. Miałam coś w stylu wizji. Ale widziałam to miejsce,Nialla i wszystko,jednak widziałam też coś poza tym. Dopiero po chwili zorientowałam się co to było. To były zmarłe zwierzęta zachowujące się jak normalne,żywe stworzenia. Biegały,szalały,kąpały się,ale żaden nie był uśmiechnięty. Każdy miał białe oczy i ponure pyski. Poczułam dreszcze na plecach i gęsią skórkę. Każdy miał jakieś rany,połamane niektóre kości,albo urwane łby czy inne rany. Przyczyny ich śmierci. Ale dlaczego dopiero teraz to wszystko widzę? Może to zdarzenie przebudziło we mnie jakąś moc? Ale przecież to nie był dla mnie wstrząs. Nie bałam się go,ani nie przestraszyłam. Może to przez śmierć m..matki? Otrząsnęłam się z myśli i wskoczyłam do wody. Nie wiem dlaczego. Coś mi kazało to zrobić. Słyszałam w oddali jeszcze wołanie Nialla:
-Co ty robisz? Chcesz,żeby on wrócił?-"Plusk"-Płynę po ciebie!-Ale ja nie słuchałam i zanurkowałam. Rozwinęłam skrzydła i sobie pomagałam nimi. Wkrótce dotarłam do ukrytej wyspy. Była ona pod wodą,ale nie była w wodzie. Weszłam do jaskini przy plaży i otrzepałam się z wody. W środku zobaczyłam jajo. Smocze jajo. W oddali usłyszałam wołanie Nialla,więc schowałam je pod skrzydłami,a skrzydła "zniknęłam".
<Co dalej Niall?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz