- Odejdę i wrócę po Scarlett - powiedziała - O co tej pani chodziło ? - spytała
- Eee.. a ty nie w łóżku ?
- Aleee ....
- No chodź - powiedziałem popychając ją do pokoju. Po tym wiedziałem ,że ona nie odpuści więc postanowiłem spakować Scarlett i wyprowadzić się z tej watahy . Gdy spakowałem wszystko obudziłem Scarlett .
- Co się stało tato ? - spytała zaspana .
- Nie pytaj chodzi wziąłem ją w pysk.- by nie zostawiać zapachu. Przeniosłem się do mojej jaskini z dala od Watahy Gwiazd Nadziei. Jaskinia była duża a głazy które tam latały były one portalami do danych pokoi. Czułem ,że Lesti była w poprzedniej jaskini więc przytuliłem Scarlett mocno i powiedziałem .
- Nigdy cię nie opuszczę.
< Co dalej Lesti ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz