-Ech. Co ja z wami mam...Resti,chcę ci przedstawić moje siostry.
-Nie mówiłaś
mi o nich.-Zdziwił się
-Nie mieliśmy czasu pogadać,bo ktoś się wygłupiał i
spadł w przepaść-Mruknęłam. On udał,że tego nie słyszy i minął mnie podchodząc
do moich sióstr. Stanęłam między nimi i powiedziałam:
-Ech...Więc to jest
Resti. Uratował mnie jak się zgubiłam w strasznym lesie przed stworem. Resti,to
jest Flo,Ledy,Lesti,Star i Moon.
-Czeeeść. Mrrr
-Cześć! Pobawimy
się?
-Hej! Widziałeś to ułożenie gwiazd...
-Jeeeeeeeeeeeeeeeeeej!
-Ledy! Zachowuj się!,Flo,proszę...nie jesteś już
szczeniakiem...Moon...nie zanudzaj o gwiazdach...Star...bieganie wokół wilka nie
jest...zbyt powszechne...Dziewczyny proszę!-Nagle,ni z tąd ni z owąd Resti
zaczął się tak śmiać,że aż się wywrócił. Wszystkie spojrzałyśmy na niego
zdziwione.
-Przepraszam,przepraszam....miło mi was poznać.-Wstał i otarł
łezkę w kąciku oka. Lesti podeszła do niego powoli. Była strasznie
zawstydzona.
-Cz-cześć...-Powiedziała. W tle reszta sióstr zaczęła się
bawić...chyba...
-Witaj. Lesti,tak?
-T-tak...m-mmmiło mi...
-Mi
również.-Zapadła niezręczna cisza. Postanowiłam jej pomóc. Popchnęłam ją na
niego niezauważenie i odeszłam parę metrów.
-P-przepraszam!-Krzyknęła cała
czerwona zrywając się z niego.
<Co dalej Resti?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz