Gdy zobaczyłem ,że Lesti nie ma w domu pobiegłem za jej zapachem biegłem przez lasy jeziora ale nic ani śladu Lesti nagle zobaczyłem jedną z większych jaskiń i postanowiłem tam wejść ale nie mogłem przed jaskinią staną duży czarny wilk warczał na mnie :- GRRRRR... nie wejdziesz na mój teren grrrr !!!!!!!!!!! - warczał już chciałem mu wygarnąć gdy nagle usłyszałem głos Lesti był on spokojny i cichy jak zwykle nagle ona wyłoniła się z jaskini i położyła łapę na ramieniu czarnego wilka.
- Już dobrze tato - zdziwiony tym ,że Lesti widzi i ,że TATA TATA co ?!!
- Yyyy przepraszam jestem Death tata Lesti - podał mi łapę.
- D-dzień dobry jestem Resti chłopak Lesti - powiedziałem podając również łapę.
- Aaaa to ty jesteś chłopakiem lesti przyzwoity z ciebie jest młodzieniec - uśmiechną się do mnie uderzając mnie w moje ramie. Tak mnie zabolało ,że aż było słychać jak przełknąłem ślinę.
- To Lesti kiedy chcesz wrócić do domu ? - spytałem
- Resti kochany ja teraz nie chce wracać do domu chce pobyć z moim tatą.- powiedziała przytulając go.
- Aha ... - już odwróciłem się by pójść do domu a tu nagle:
- Wiesz może przenocujecie tu a ja potem pójdę z wami do mojej watahy ? - spytała tata Lesti
- Świetny pomysł prawda Resti - spytała się mnie podekscytowana Lesti.
- Tak ... świetny - gdy zbliżał się wieczór tata Lesti postanowił mnie i Lesti wziąć na polowanie . Było super w pobliskim lasku roiło się od zwierzyny ale Lesti nie cierpła kiedy zabijano zwierzęta więc na kolację zjedliśmy szyszki i trawę oraz mlecze Lesti zrobiła dla mnie i dla Death wianuszki one też były z mlecza . Gdy Death był już zmęczony pokazał nam nasz pokój i poszedł spać . Lesti nie mogła się nacieszyć wzrokiem więc postanowiła się bawić ganialiśmy się po całym terenie Death. Po chwili rzuciliśmy się na plecy i oglądaliśmy gwiazdy. Po dłuższym czasie Lesi zasnęła wziąłem ją na me plecy i zaniosłem do naszego pokoju na jej łózko po chwili i ja się położyłem i zasnąłem ...
RANO
Rano obudziła mnie Lesti mówiąc ,że się źle czuje więc pobiegłem do Death i powiedziałem mu ,że musimy wracać . Lesti było smutno ale chciałem ją zabrać jak najszybciej do lekarza więc pobiegłem wracałem skrótem za mną biegł Death . Biegłem z Lesti na plecach a jak mówiłem Death nie był już młodym wilkiem więc biegł wolniej. Gdy doszliśmy do początku watahy zobaczyłem Reis'a przywitałem go i spytałem :
- Gdzie jest Sureg'o ?
- Jest w klinice ,a co ? - spytał.
- Lesti się źle czuje . - powiedziałem
- To poczekaj zawyje po Surgona . - w tym monecie zawył po 2 sekundach pojawił się Suregon i Ro oraz reszta przyjaciół i rodziny Lesti . Cieszyli się ,że Lesti widzi ale się niepokoili o stan Lesti.
Po chwili Suregon powiedział coś na ucho Lesti ...
< Lesti co powiedzie dział ci Suregon ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz