Zaciekawiła mnie jej osoba. Kochała zwierzęta tak jak ja. Ale tylko to nas łączyło.
-Jestem Luna-Powiedziałam w końcu.
-Ja jestem Lesti.-Uśmiechnęła się promiennie.
-N-nie boisz się mnie?
-A czego?
-Mogę cię w każdej chwili zabić.
-Gdybyś to zamierzała,zginęłabym w tamtej walce.
-Nie.
-Jak to?-Zdziwiła się.
-Heh. Nie zrozumiesz tego. Na początku tak zamierzałam,ale jak zamieniłaś się w tamtego smoka,pomyślałam,że będziesz dla mnie wyzwaniem. Kocham walkę,a zwłaszcza z silnymi przeciwnikami,ale tobie widać brak wprawy w walce.
-Bo nie chciałam cię uszkodzić,a poza tym nienawidzę walki.
Tak rozpoczęła się nasza...przyjaźń. Chodź nie zamierzałam jej uznawać za przyjaciółkę,nawet ją lubiłam. Mimo to,mój sposób myślenia o ludziach,wilkach i zwierzętach się nie zmienił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz