sobota, 24 maja 2014

Od Nesis CD Rene 106

Pobiegłam do jaskini Sher'a. Nie wiedziałam już co czuję. Lubiłam go. Nawet bardzo. Nie wiedziałam,czy to jest miłość,czy nie. Kiedy stanęłam przed jego jaskinią,zobaczyłam dwa nietoperze. Wyglądały tak pięknie na tle księżyca w pełni i jasnych gwiazd. Usłyszałam wołanie Sher'a.
-Nesis?-Wyszedł z jaskini.-Cześć. Chcesz się...przejść?
-Jasne.-Powiedziałam.
-To fajnie,bo chciałem ci coś pokazać.-Powiedział z uśmiechem. Szliśmy przez las i rozmawialiśmy przy tym. Kiedy byliśmy niedaleko od celu,on zasłonił mi oczy i zaczął prowadzić.
-Uważaj,korzeń. Czekaj,jeszcze chwilka.
-Już?
-Moment....już!
Ku moim oczom ukazał się najpiękniejszy widok na świecie. Świecące jezioro,pełnia,spadające gwiazdy i fioletowo-różowe galaktyki na niebie. Kiedy przypatrywałam się w niebo,poczułam,że Sher na mnie patrzy. Popatrzyłam w jego stronę. W pysku trzymał naszyjnik ze słoiczkiem.
-To dla ciebie-Rzekł-Rozjaśni nawet najczarniejszą noc,kiedy będziesz się bała.-Założył mi go na szyję.
-Och,jest piękny. Dziękuję Sher.-Liznęłam go w policzek. Zrobił się czerwony. Po chwili powiedział:
<Co powiedziałeś Sher?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz