- Eh dobra powiem ci ... gdy pewnej burzowej nocy szłam z moją gdy z nieba poleciał jasny ogromny piorun i walną w moją mamę o-o-nna nie żyje. - powiedziałam ze łzami w oczach.
- Oj nie wiedziałam przepraszam ja ja ... -powiedziała jąkając się .
- Co tobie też rodzina zginęła - spytałam delikatnie.
- Tak w pewnym sensie. - powiedziała - to chodzimy -połowa drogi była niema nikt się nie odzywał a tu nagle przyszedł mój brat Corpoise. Zan się przestraszyła .
- Hej co ty tu robisz spytał . - chyba Zan
- N-n-nic - powiedziała jąkając się i kuląc się przy tym ze strachu .
- A ty co tu robisz ? - spytał mnie.
- Nic BRACISZKU !!!- krzycząc
- T-T-T-OO TWÓJ BRAT ?!! - krzyjneła zdziwiona.
< o co chodzi Zan ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz