czwartek, 15 maja 2014

Od Noris Do Death 20

Cały czas myślałam o Ro. Biedna. Inne wilki się z niej śmieją. Myśli przerwał mi odgłos walki wilka z...czymś małym? Kiedy doszłam na miejsce, zobaczyłam walkę: Jakiś wilk vs mała kocica. Od razu wkroczyłam w walkę. Kiedy wilk upadł i spojrzałam w jej stronę ona próbowała uciec,lecz miała z tyłu skałę. Widać się mnie bała. -Nie bój się. Nic ci nie zrobię. -N-na prawdę? -Tak. Jestem Noris a ty? -Jestem Rue. Jestem wdzięczna za uratowanie mi życia i w ramach podziękowania pragnę zostać twym towarzyszem. -Ależ na prawdę nie trzeba. -I tak nie mam się gdzie podziać,a ty wyglądasz na osobę godną zostania moją przyjaciółką. -No dobra. Zgoda-Uśmiechnęłam się. Nastał wieczór,więc poszłam do jaskini. Rue poszła do innej nie daleko,którą jej pokazałam. Następnego dnia,ja miałam się opiekować dziećmi. Kiedy się z nimi bawiłam,jedno z wilcząt wpadło na małe drzewko łamiąc je i pobiegło dalej. Zostałam czekając na Lesti,która biegła z tyłu. Zatrzymała się przy drzewku,spojrzała na nie,a ono się odbudowało. To była moc lasu. Byłam taka dumna. Dzieci mi dorastają. < Do Death ? > 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz